CD. The Cuffs "Nutry"

15,00 zł
Brutto

Punk'n'rollowa Epka na cd. Skład grupy znany z wielu dobrych projektów.

Ilość

Punk'n'rollowa Epka na cd. Skład grupy znany z wielu dobrych projektów.

https://youtu.be/n66o7_Xz6ks

Recenzja z webzina Deadpress:

Po kilku latach przerwy wracają punk’n’rollowi weterani by z przytupem wejść w drugą dekadę działalności. Skład kapeli pozostał międzymiastowy, choć odpadła opcja warmińsko-mazurska z powodzeniem zastąpiona warszawsko-białostocką. Muzyka natomiast została ta sama, czyli nadal mamy do czynienia z rasowym punk’n’rollem niebojącym się sięgać po wpływy mniej lub bardziej pokrewnych gatunków muzycznych.

„Nutry” to zaledwie zawierająca cztery utwory epka, więc jest to powrót raczej zachowawczy, trochę jak by badanie terenu. Osobiście nie obraziłbym się, gdyby zawartość muzyczna była bardziej obszerna ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Krążek otwiera monumentalny, wolny kawałek „Explode”, który z jednej strony trzyma się punk’n’rollowych kanonów a z drugiej atakuje lodowatym Misfitsowatym mrokiem.
Kolejny indeks to „Monsters in paradise” – żwawszy od poprzednika, solidny punk’n’roll z fajnym, old schoolowym klawiszem w tle i niezłymi popisami gitarowymi.
Następny w kolejce, jako jedyny z polskim tekstem, jest „ZWWK”. Znowu mamy średnie tempa, choć tym razem jest ciężej – wyraźnie słychać uliczno-hardcoreowe wpływy. Ten kawałek kojarzy mi się trochę z solową twórczością Maćka, którą zaprezentował na bardzo dobrej płycie „Żyć i umrzeć w BDG”.
Płytę zamyka bluesowo-pubowa wersja szlagieru z pierwszej płyty i dema zespołu „Sun City Rockers”, tu jako „Cuffs City Rockers”.

Bardzo dobrze słucha się tych kawałków. Słychać, że The Cuffs to zawodowcy, którzy nie odwalają maniany, choć przez to, że każdy z utworów jest z trochę innej parafii, płyta traci nieco na spójności. Mimo tego drobnego mankamentu jestem pewien, że fani zespołu będą usatysfakcjonowani tą epką. Mam nadzieję, że „Nutry” nie będzie ostatnim słowem Kajdanek i prędzej czy później zespół zaatakuje czwartym longplayem, który będzie kipiał punk’n’rollową energią tak jak trzy poprzednie!

PS
Jeśli lubicie komiksy to na bank spodoba wam się art work tej płyty – mrożąca krew w żyłach historia wielkiej kradzieży. Nie ma ona chyba żadnego związku z muzyką zawartą na płycie, ale muszę przyznać, że wygląda nieźle!

Wiktor Rykaczewski

- 8/10

Utwory:

1 Explode    
2 Monsters In Paradise    
3 ZWWK    
4 Cuffs City Rockers

Black Fox
5 Przedmioty